Phnom Penh leży w miejscu, gdzie rzeka Sap wpada do Mekongu. To stołeczne miasto zamieszkane jest przez ponad dwa miliony ludzi, co czyni je największym, a także najbardziej rozwiniętym miastem w Kambodży. Jego nazwa pochodzi od imienia Pani Penh. Jak głosi legenda w 1370 roku dama o imieniu Yu Penh podczas zbierania drewna opałowego zobaczyła płynący rzeką ogromny pień drzewa. Postanowiła go wyłowić i kiedy pień znalazł się na brzegu Pani Penh znalazła w nim trzy posążki Buddy i jeden Wisznu. Odczytała to znalezisko jako znak nadchodzącej pomyślności. Aby należycie uhonorować figurki Yu Penh postanowiła usypać wzgórze świątynne. Tak powstała sztuczna góra Phnom Daun Penh, co w języku khmerskim znaczy dosłownie „Góra Pani Penh”. Rozwijające się w okolicy wzgórza miasto przejęło jego nazwę i tak powstało Phnom Penh.

Dzisiaj na szczycie tego historycznego wzgórza znajduje się świątynia i klasztor buddyjski Wat Phnom. Dla mieszkańców Kambodży jest to szczególne miejsce, ponieważ to właśnie tu zostali pochowani khmerscy królowie. 

Kolejnym bardzo ważnym sanktuarium jest Wat Ounalom. Założona w 1443 roku świątynia jest główną siedzibą buddyzmu w Kambodży, a w znajdującym się tu klasztorze mieszka i uczy się spora grupa mnichów. Pod stupą, która znajduje się na terenie świątyni przechowywany jest podobno włos z brwi samego Buddy.

W Phnom Penh znajduje się też Pałac Królewski, który od 1860 roku pełni funkcję królewskiej rezydencji. Kompleks składa się z wielu wspaniałych budynków. Jednym z nich jest Sala Tronowa, gdzie król udziela audiencji i przyjmuje gości. Tam też odbywają się różne religijne i państwowe uroczystości.

Kolejnym wspaniałym budynkiem jest Pawilon Blasku Księżycowego, który służy jako scena klasycznego khmerskiego tańca. Ostatnio organizowane są w nim także różnego rodzaju przyjęcia. W 2004 roku odbył się tam królewski bankiet z okazji koronacji króla Norodom Sihamoniego, obecnego władcy Kambodży.

W południowej części pałacu znajduje się królewska świątynia Wat Preah Keo, której główny budynek, Srebrna Pagoda pełni funkcję skarbca. Znajduje się w nim bezcenny zbiór złotych, srebrnych, wysadzanych diamentami oraz kryształowych posągów Buddy. Podczas rządów króla Sihanouka podłoga Srebrnej Pagody wyłożona została pięcioma tysiącami srebrnych płytek i to właśnie od nich jej nazwa. „Kapiące” złotem i srebrem wnętrze robi niesamowite wrażenie.

W Phnom Penh warto również odwiedzić targ Central Market. Nie tylko w celu zrobienia zakupów, ale również ze względu na bardzo ciekawą i nietypową architekturę budynku. W godzinach wieczornych natomiast koniecznie trzeba udać się na tzw. Night Market. Znajduje się tam wiele stoisk z pysznym i tanim ulicznym jedzeniem. Kolacja w tym miejscu to prawdziwa gratka dla każdego smakosza. 

Polecam również wybrać się do Muzeum Narodowego, w którym zgromadzone są bardzo ciekawe zbiory z bogatej historii narodu khmerskiego. Znajdują się tam między innymi liczne posągi i inne artefakty z czasów Angkoru.

  Najczarniejszy okres w historii Phnom Penh i całej Kambodży to lata 1975-1979. Po zwycięstwie w wojnie domowej w 1975 roku czerwoni khmerzy zmienili nazwę kraju na Demokratyczna Kampucza i wtedy rozpoczął się istny horror. Po wkroczeniu do Phnom Penh nakazali ewakuację miasta, zabijając wszystkich którzy stawiali opór. W rezultacie w ciągu zaledwie dwóch dni dwu milionowe miasto całkowicie opustoszało. Zamknięte zostały wszystkie szkoły, fabryki, szpitale i inne instytucje. Religia, własność prywatna i pieniądz zostały zdelegalizowane, a wypędzeni z miast obywatele musieli udać się do gospodarstw rolnych, które w rzeczywistości były przymusowymi obozami pracy. Terror Pol Pota, przywódcy czerwonych khmerów, w przeciągu kilku lat doprowadził do śmierci dwóch milionów ludzi, jednej czwartej ówczesnej populacji kraju. Część zmarła z głodu lub przepracowania, a inni zostali bestialsko zamordowani. Systematycznie usuwano całe mniejszości narodowe, przeciwników politycznych oraz  intelektualistów. Dla wielu posiadane okulary, czy zbyt gładkie dłonie były wyrokiem śmierci. 

Przykładem straszliwej działalności czerwonych khmerów jest znajdujące się w Phnom Penh Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng. Budynek w którym wcześniej znajdowało się liceum zamieniony został na więzienie i miejsce tortur. Zdjęcia przerażonych więźniów, które znajdują się w salach lekcyjnych robią piorunujące wrażenie. Patrząc w oczy tych nieszczęśników ciężko powstrzymać łzy. Przez Tuol Sleng przewinęło się 17 tysięcy ludzi, w tym wiele kobiet i dzieci. Wszyscy oni zostali wywiezieni za miasto i z zimną krwią zamordowani na Polach Śmierci. W całej Kambodży znajdują się tysiące takich miejsc. Masowe, płytkie mogiły do których wrzucane były ciała są ponurym świadectwem ludobójstwa do jakiego dopuścili się zwolennicy Pol Pota. Odwiedzając te miejsca aż trudno uwierzyć, że ludzie są zdolni do tak przerażających zbrodni. Jak pokazuje historia, ludzkość niestety nie potrafi uczyć się na własnych błędach, ale mimo to pozostaje mieć nadzieje, że takie potworności już nigdy się nie powtórzą.  

Zobacz też

Strona MojaAzja.pl wykorzystuje pliki cookie w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych. Możesz zmienić ustawienia dotyczące wykorzystywania cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

© 2020 Maciej Rutkowski              |              m.rutkowski@hortnas.pl

image1.png
image1.png