Ubon Ratchathani leży we wschodniej Tajlandji nad rzeką Mun, 615 km od Bangkoku i jest to jedno z czterech największych miast rolniczego regionu Isan. Trafia tu bardzo niewielu turystów, a ci którzy tu zawitają traktują Ubon Ratchathani jak przystanek w drodze z/do Pakse w Laosie. Uważam, że warto się tu zatrzymać przynajmniej na jeden, góra dwa dni, aby zwiedzić kilka ciekawych świątyń, pospacerować wzdłuż rzeki i udać się na nocny targ pełen pysznego i egzotycznego jedzenia. Ze względu na niewielką liczbę przyjezdnych miasto jest autentyczne i można tu poznać prawdziwą Tajlandię.

Zobacz też